"XII Jarmark u Starzecha”

"XII Jarmark u Starzecha” cieszył się olbrzymią popularnością. 29 maja tłumy odwiedziły Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Liczne stragany sztuki i rzemiosła, występy zespołów, prezentacje placówek kultury, konkursy dla dzieci - to tylko niektóre z mnóstwa atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy. Gwiazdą wieczoru był Krzysztof K.A.S.A. Kasowski.

W czasie imprezy zaprezentowali się między innymi wokaliści ze Starachowickiego Centrum Kultury, Młodzieżowego Domu Kultury, Klubu Spółdzielczego „Wanacja”. Wystąpił także zespół Damy Radę z Wąchocka. Tańczyli również uczniowie Miejskiej Szkoły Tańca MIM, Plejady, Teatru Muzycznego „Nad Kamienną” Zaprezentował się także zespół „Starachowianie”.

Oficjalne rozpoczęcie miało miejsce po godzinie 16.00. Wszystkich gości przywitał Starosta starachowicki Andrzej Matynia. Na rozpoczęciu pojawili się również przedstawiciele powiatu starachowickiego, który był głównym organizatorem imprezy. W międzyczasie można było zwiedzić teren Wielkiego Pieca, obejrzeć eksponowane zabytkowe samochody a także poznać prezentacje targów sztuki i rzemiosła, np. pracę kowala.

Wieczorową porą, tuż, przed K.A.S.Ą. zaśpiewał zespół SCOTLAND YARD,o godzinie 21 wystąpiła gwiazda wieczoru – Krzysztof K.A.S.A. Kasowski wraz z zespołem. Jarmark u Starzecha zakończył się około godziny 22 pokazem sztucznych ogni.

W ramach XII Jarmarku u Starzecha,28 maja  na terenie Wielkiego Pieca, w amfiteatrze hali spustowej odbył się kameralny koncert p.t „Salonik z kulturą”. Artyści, biorący w nim udział to: Krzysztof Daukszewicz, Antoni Muracki, Tomasz Kordeusz oraz Barbara Stępniak-Wilk.

Przez dwa poprzednie dni mnóstwo osób odwiedziło muzeum oraz poznało nasze „Żelazne Korzenie” - plenerową prezentację starożytnej przeszłości naszych ziem.

http://starachowice-net.pl

Komentarze (1)

    • Edward: "Edward" 2011-06-14 11:42:35
    • Pierwszy dzień Jarmarku to kompletne nieporozumienie. Miał to być dzień otwartego muzeum. Owszem można było wejść na teren muzeum i zobaczyć: - pustą starą halę lejniczą ( ekspozycyjną ) bez żadnej, nawet czasowej ekspozycji historycznej, co uważam za wyjątkowe lekceważenie zwiedzających w tym dniu muzeum. Na „Jarmark u Starzecha” można było przygotować chyba jakąś wystawę.
      - zamkniętą wieżę ciśnień z niedostępną wystawą tradycji górniczych.
      - zamkniętą halę maszyny parowej.
      - zagrodzoną i niedostępną do zwiedzenia nową halę lejniczą, w której miał być koncert dla VIP-ów, jak dowiedzieliśmy się od ochroniarza.
      - kilka starych zardzewiałych „Starów” stojących pod gołym niebem.
      - trzy samochody pod pięknym namiotem, w którym 2 panie z komitetu budowy izby muzealnej JPII sprzedawały nielicznym chętnym cegiełki na ten zbożny cel.
      - kilkadziesiąt osób szwendających się trochę bez celu po terenie muzeum.
      Ja wybrałem się do muzeum bo chciałem zobaczyć ten zabytkowy obiekt po renowacji. Próbowałem wcześniej, w europejską noc otwartych muzeów , ale nasze muzeum „nie jest w Europie” więc było zamknięte. Teraz gdy było otwarte, też moim zdaniem było zamknięte.
      Byłbym jednak niesprawiedliwy gdybym nie dostrzegł jedynej otwartej ekspozycji, pięknej i mądrej wystawy paleontologicznej. Choć sprawiającej trochę dziwne wrażenie . Panuje tam półmrok
      a piękne panoramy świata roślinnego z przed milionów lat, lśnią ostrym słonecznym blaskiem.
      Ta jaskrawość panoramicznego tła wystawy z półmrokiem panującym na wystawie uzasadniona jest chyba tylko tym żeby dobrze prezentowały się obrazy tła. Moim zdaniem zakłócona jest przez to równowaga ekspozycyjna. Ale najcenniejsza i tak jest zawartość merytoryczna wystawy.
      Drogi dzień Jarmarku to rzeczywiście jarmark , który w takim wydaniu nie musi być na terenie muzeum, gdyż nie ma z nim żadnego związku. Myślę, że o takie wrażenia chodziło pani dyrektor, która jak powiadają tu i ówdzie jest szczęśliwa jak po muzeum nie plątają się jacyś zwiedzający.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież