Pieczeń z mamuta czyli XIII Piknik Prehistoryczny "RYDNO" w Wąchocku.

Po raz trzynasty już odbędzie się Piknik Archeologiczny „Rydno" - wyjątkowe spotkanie z naszymi przodkami z epoki kamienia. Piknik organizowany będzie w dniach 11-14 maja (czw.-nd.), nad zalewem na rzece Kamiennej w Wąchocku, przy granicy Rezerwatu Archeologicznego Rydno. Pomysłodawcą i głównym organizatorem tej niezwykłej lekcji pradziejów jest starachowiczanin Michał Surma – przewodnik świętokrzyski PTTK.


Piotr Gos:  Gdy 15 lat temu opowiadałeś mi o naukowej ciekawostce znalezionej w nudnych opracowaniach archeologicznych i już wtedy widziałeś w tym potencjał edukacyjno-rozrywkowy, podszedłem do tego sceptycznie, bo wówczas wiedza o Rydnie była nikła nawet wśród przewodników turystycznych. Obecnie jest to impreza o zasięgu regionalnym.
Michał Surma:  Tak jak powiedziałeś, na materiały o istnieniu w niewielkiej odległości od Starachowic tak interesującego i unikatowego zabytku natrafiłem około dwudziestu lat temu. Dość długo trwało zbieranie informacji – rozmowy z naukowcami, zwiedzanie wystaw i magazynów muzealnych, „nauka czytania” specjalistycznych artykułów. Podczas zagłębiania się w temat doszły informacje o zagrożeniach i zniszczeniach poszczególnych stanowisk kompleksu Rydno, często niezamierzonych, wynikających w dużej mierze z braku świadomości okolicznych mieszkańców. Trzeba było coś z tym zrobić... Wtedy pojawił się pomysł zorganizowania imprezy popularyzującej wiedzę na temat wyników badań archeologicznych oraz innych działań – między innymi „wprowadzenie” Rydna na mapy i do wydawnictw turystycznych, powstanie kilku broszurek na jego temat, tablic informacyjnych, itp.
P.G.: Zatem „odkryłeś” Rydno dla mieszkańców regionu i sukcesywnie go popularyzujesz, przy czym Piknik jest imprezą edukacyjną-rozrywkową; kto i czego może się na niej nauczyć i w jaki sposób się pobawić?
M.S.: Przede wszystkim na Pikniku możemy „podejrzeć” jak wyglądało życie w czasach tak dawnych, że aż trudno nam sobie to życie wyobrazić. Staramy się je przedstawić w sposób jak najbardziej obrazowy i namacalny, inscenizując „żywe” obozowiska, przygotowując repliki narzędzi i przedmiotów użytkowych, odtwarzając techniki ich wykonywania. Możemy nauczyć się rozniecać ogień, „pracować” narzędziami krzemiennymi, wykonać drobne ozdoby i inne przedmioty, polować przy użyciu pradziejowej broni myśliwskiej itp., przy okazji doskonale się bawiąc, o czym świadczy duże zainteresowanie naszymi Piknikami, głównie wśród dzieci, ale nie tylko.
P.G.: W ostatnich latach przeżywamy klęskę urodzaju jeśli chodzi o imprezy plenerowe. Czym „Rydno” wyróżnia się z wielu ofert?
M.S.: Przede wszystkim wyróżnia je tematyka. Epoka kamienia jest jak dotąd rzadko podejmowanym tematem imprez bazujących na odtwórstwie historycznym, pewnie między innymi z powodu niewielkiej liczby osób próbujących odtwarzać tak odległą przeszłość.
P.G.: Przez te kilkadziesiąt godzin pikniku przenosimy się w prehistorię, ale przedsięwzięcia z nią związane istnieją jak najbardziej współcześnie, a nawet wybiegają w przyszłość...
M.S.: Zgadza się. Nasza grupa, która samoistnie zawiązała się na potrzeby organizacji Pikniku pojawia się na różnych imprezach w Regionie i nie tylko. Bywaliśmy m.in. w Biskupinie, w „Karpackiej Troi” pod Jasłem, Krakowie, Krzemionkach, w Bałtowie i Krasiejowie, i wielu innych miejscach. Byliśmy zaangażowani w powstanie kilku wystaw, bądź ich elementów. Mamy na koncie kilkakrotny udział w ogólnopolskich programach telewizyjnych i radiowych. Plany na przyszłość też są bogate, ale już dziś zapraszam na  XIII Piknik Archeologiczny „Rydno”.

Piknik odbędzie się 11 i 12 maja (czwartek i piątek) 10:00-15:00 – budujemy obozowiska oraz prowadzimy warsztaty i pokazy dla grup zorganizowanych (zainteresowanych udziałem prosimy o wcześniejszy kontakt – poczta@rydno.pttk.pl).
13 i 14 maja (sobota i niedziela) 10.00-17.00 – zainscenizowane „żywe” obozowiska z epoki kamienia, prezentacje życia codziennego i dawnych rzemiosł, scenki rodzajowe, warsztaty archeologiczne, pokazy archeologii eksperymentalnej, projekcje filmów w piknikowym „Kinie”, gra terenowa, konkursy, zabawy i inne atrakcje.


WSTĘP WOLNY !!! Więcej informacji na stronie: rydno.com.

Opracowanie: Piotr Gos



RYDNO to fragment doliny rzeki Kamiennej, gdzie archeolodzy znaleźli bardzo liczne ślady pobytu ludzi z epoki kamienia, głównie schyłkowego paleolitu i mezolitu. Dojechać tu najłatwiej z Wąchocka (ul. Św. Rocha do parkingu przy zbiorniku wodnym na Kamiennej, lub dalej do Marcinkowa) albo ze Skarżyska-Kam. (wschodnie obrzeża miasta, Nowy Młyn). Rydno rozciąga się na długości około 10 km pomiędzy tymi miastami.
Jeden z badaczy Rydna - prof. Romuald Schild stwierdził: „Na obszarze, który ma parę kilometrów kwadratowych, do tej pory odkryto ponad 400 obozowisk z epoki kamienia. Nie tylko w Europie, lecz także nigdzie na świecie, gdzie są stanowiska z tego czasu, nie ma takiej ich koncentracji” (2005r).
Na piaszczystych wydmach po obydwu stronach Kamiennej znajdują się pozostałości kilkuset prehistorycznych stanowisk osadniczych skupionych wokół paru wychodni-kopalni hematytu - „krwicy”, barwnika koloru czerwonego używanego później pod postacią proszku lub maści, symbolizującego krew, życie, zdrowie i siłę. Był to najpewniej towar drogi i poszukiwany. Wysłańcy różnych plemion, aby go zdobyć, przebywali niejednokrotnie po kilkaset kilometrów – świadczą o tym znajdowane na Rydnie obsydiany wydobywane wyłącznie w Słowacji i na Węgrzech, krzemienie z okolic Krakowa, z Podlasia i Pienin oraz ziarna hematytu z Rydna występujące na odległych stanowiskach, np. w Całowaniu w okolicach Warszawy.
Nazwę "Rydno" (od słów: rudy, ryć, rydel) w latach pięćdziesiątych urobił prof. Stefan Krukowski - jeden z najwybitniejszych badaczy i znawców paleolitu, silnie związany z Regionem Świętokrzyskim archeolog, odkrywca kopalni hematytu. Nazwa szybko przyjęła się w literaturze naukowej i jest znana w środowiskach archeologicznych na całym świecie.


 „Było to wyraźnie miejsce magnetyczne, które przyciągało ludzi z wielu względów, chociaż przede wszystkim z powodu barwnika. (...) Spotykały się tu różne paleolityczne społeczności zbieracko-łowieckie, żyjące w małych grupach składających się z pojedynczych rodzin. Tu odbywały się zgromadzenia tych społeczności, tu kojarzono małżeństwa, wymieniano ówczesne dobra, sprawowano uroczystości. Można powiedzieć, że to tu była "stolica" ówczesnej Europy środkowej. (...) To jedyne takie znane prehistoryczne miejsce na świecie, zabytek na skalę światową, który zmienia nasze wyobrażenia o tym, co kiedyś było.” (prof. Schild, 2005).


 Oprócz wytwarzania barwnika hematytowego starożytni Rydnianie trudnili się również wysoko wyspecjalizowaną produkcją półsurowca z krzemienia czekoladowego, po który wyprawiali się do odległych o ok. 15 km i więcej kopalni w okolicy Orońska, Wierzbicy i Iłży. O skali tej produkcji świadczyć mogą znajdowane czasem przy obozowiskach „magazyny” mieszczące po kilka do kilkudziesięciu brył krzemiennych.
W celu ochrony niezwykłego nagromadzenia pradziejowych zabytków, od 1957 roku trwały starania o utworzenie na Rydnie rezerwatu archeologicznego. Udało się to dopiero w 1986 roku. Ochroną objęty został m.in. zespół paleolitycznych osad przemysłowych i kopalnia hematytu.
Spacerując po terenie rezerwatu warto zwrócić przede wszystkim uwagę na ukształtowany podczas zlodowaceń charakter doliny Kamiennej. Krajobraz wydmowy, niemal pustynny. Takie wydmy były najchętniej zasiedlane przez plemiona łowców schyłkowego paleolitu i mezolitu i one kryją w sobie najcenniejsze „skarby”.
Mniej uważny obserwator może nie zauważyć materialnych pozostałości długiej i bogatej historii Rydna. Nie ma tu efektownych znalezisk czy widocznych konstrukcji. Najczęściej natrafić można na niewielkie „odpady” krzemienne powstałe przy produkcji narzędzi i półsurowca oraz wyróżniające się czerwonawym kolorem plamy na piasku w miejscu dawnych obozowisk.
Najstarsze ślady pobytu człowieka na Rydnie związane są prawdopodobnie jeszcze z neandertalczykami, twórcami tzw. kultury mustierskiej, która rozwijała się ok. 50 tys. lat temu. Stanowisko tej kultury na terenie Woj. Świętokrzyskiego znane jest także w jaskini Raj, w której - co ciekawe - stwierdzono ślady używania hematytu. Po długiej przerwie, spowodowanej silnym ochłodzeniem klimatu, ludzie pojawiają się tu ponownie pod koniec epoki lodowcowej, ok. 11000 lat p.n.e. Są to przedstawiciele tzw. kultury hamburskiej, pionierzy w zasiedlaniu uwalnianych przez lodowiec terenów, specjalizujący się w łowiectwie reniferów przy pomocy łuku i strzał wyposażonych w krzemienne groty, kościanych oszczepów i harpunów, wędrujący za stadami tych zwierząt. Kolejnymi kulturami łowców reniferów zarejestrowaną na terenie rezerwatu są kultury madaleńska, federmesser (nazwa od charakterystycznego kształtu narzędzi przypominającego ostrze scyzoryka), Bromme-Lyngby i świderskiej. Mniej więcej w tym czasie rozpoczęła się na ogromną skalę eksploatacja hematytu. Koniec epoki lodowcowej nie przyniósł kresu osadnictwu na terenie rezerwatu. Znaleziono tu stanowiska kultur mezolitycznych: komornickiej, janisławickiej i chojnicko-pieńkowskiej. Nadal wydobywany był hematyt.
Przełom gospodarczy w neolicie (rewolucja neolityczna), dzięki "wynalezieniu" rolnictwa i hodowli zwierząt spowodował, że ludzie zaczęli szukać do osiedlania się żyznych, lessowych ziem. Osłabło również zainteresowanie hematytem. Piaszczyste, jałowe wydmy nad Kamienną przestały być terenem atrakcyjnym i tylko wyjątkowo pojawiali się tutaj ludzie w późniejszych epokach. 

Źródła: - Podkowiański Magazyn Kulturalny nr 48 (2005), rozmowy z prof. R. Schildem.
  - Krukowski S., Rydno, w: Przegląd Geologiczny nr 4/1961.
  - Lejawa J., Rezerwat archeologiczny „Rydno”, 1992.
  - Pyzik Z. W., Z pradziejów Regionu Świętokrzyskiego, Kielce 1996.

Opracowanie: Michał Surma.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież